W ubiegły piątek (21.04) grupa dziewięciu harcowniczek udała się w nieznane, wiedząc tylko że jadą w Beskid Żywiecki – na Orawę. Po odwiedzinach w Orawskim Parku Etnograficznym odnalazły drogę do gościnnej leśniczówki. Wieczorem przy wspólnie ułożonej watrze rozmawiałyśmy o tym jak żyć zasadami szlaku puszczaństwa w codziennym życiu.

 

Szary świt harcerki przywitały ćwicząc w lesie zmysły i poczucie czasu. Rano wszystkie poznałyśmy cel wędrówki i można było dobrze zaplanować trasę – obliczyć długość i czas przejścia, wyznaczyć drogę bez szlaku i szlakiem, przygotować się na pokonywaną wysokość. Trasa okazała się niełatwa, gdy w śniegu po kolana, kierując się mapą i kompasem harcerki zdobywały grzbiet Policy, by szczęśliwie dotrzeć do czerwonego szlaku, który poprowadził je dalej. Snując opowieści o okolicy, oglądając drzewa dotarłyśmy do miejsca biwaku, by pod kociołkiem rozpalić ogień. Mokre lecz dumne z przebytej drogi zakończyłyśmy ją w Zawoi.

 

 

Harce przygotowałyśmy wspólnie z pwd. Emilią Janik, za co bardzo jej dziękuję :)

Dziękuję też phm. Gosi Porębskiej za wsparcie logistyczne.

 

Do zobaczenia na szlaku przygody druhny!

Czuwaj!

hm. Małgorzata Wczelik

 

Zdjęcia można oglądać w galerii: [KLIK!]

Oto cytaty z wypowiedzi druhen:

 

Zdecydowanie całe harce były przygodą, lecz największym wyzwaniem było dojście na czerwony szlak.”

Bycie o tej porze w lesie i możliwość obserwacji jak wszystko budzi się do życia było wspaniałym przeżyciem i niezapomnianym doświadczeniem.”

„Nauczyłam się wykorzystywać umiejętności harcerskie w praktyce oraz dowiedziałam się jak obliczać czas przejścia w górach.”

„Podczas harców mogłam sprawdzić moją umiejętność orientacji w terenie (czytanie mapy), rozpalanie ogniska w mokrych warunkach, znajomość węzłów, radzenia sobie w trudnych sytuacjach, rozpoznawanie drzew.”

To była naprawdę cudowna przygoda. Chciałabym przeżyć jeszcze kiedyś coś podobnego.”

„...trudne warunki i nowa sytuacja w jakiej się znalazłam pozwoliła mi poznać kawałek siebie, którego jeszcze nie znałam.”

„Harce sprawiły też, że jeszcze bardziej ciągnie mnie w góry. dlaczego ? Bo od teraz kojarzą mi się nie tylko z pięknymi widokami i odpoczynkiem, ale również z pokonywaniem własnych słabości i upartym dążeniem do celu.”

„Nigdy nie odważyłabym się na coś takiego. To była prawdziwa przygoda, z pewnością będę miała co opowiadać!”

W ubiegły piątek grupa dziewięciu harcowniczek udała się w nieznane, wiedząc tylko że jadą w Beskid Żywiecki – na Orawę. Po odwiedzinach w Orawskim Parku Etnograficznym odnalazły drogę do gościnnej leśniczówki. Wieczorem przy wspólnie ułożonej watrze rozmawiałyśmy o tym jak żyć zasadami szlaku puszczaństwa w codziennym życiu. Szary świt harcerki przywitały ćwicząc w lesie zmysły i poczucie czasu. Rano wszystkie poznałyśmy cel wędrówki i można było dobrze zaplanować trasę – obliczyć długość i czas przejścia, wyznaczyć drogę bez szlaku i szlakiem, przygotować się na pokonywaną wysokość. Trasa okazała się niełatwa, gdy w śniegu po kolana, kierując się mapą i kompasem harcerki zdobywały grzbiet Policy, by szczęśliwie dotrzeć do czerwonego szlaku, który poprowadził je dalej. Snując opowieści o okolicy, oglądając drzewa dotarłyśmy do miejsca biwaku, by pod kociołkiem rozpalić ogień. Mokre lecz dumne z przebytej drogi zakończyłyśmy ją w Zawoi.

Harce przygotowałyśmy wspólnie z pwd. Emilią Janik, za co bardzo jej dziękuję :)

Dziękuję też phm. Gosi Porębskiej za wsparcie logistyczne.

 

Do zobaczenia na szlaku przygody druhny!

Czuwaj!

hm. Małgorzata Wczelik

 

Oto cytaty z wypowiedzi druhen:

 

Zdecydowanie całe harce były przygodą, lecz największym wyzwaniem było dojście na czerwony szlak.”

Bycie o tej porze w lesie i możliwość obserwacji jak wszystko budzi się do życia było wspaniałym przeżyciem i niezapomnianym doświadczeniem.”

„Nauczyłam się wykorzystywać umiejętności harcerskie w praktyce oraz dowiedziałam się jak obliczać czas przejścia w górach.”

„Podczas harców mogłam sprawdzić moją umiejętność orientacji w terenie (czytanie mapy), rozpalanie ogniska w mokrych warunkach, znajomość węzłów, radzenia sobie w trudnych sytuacjach, rozpoznawanie drzew.”

To była naprawdę cudowna przygoda. Chciałabym przeżyć jeszcze kiedyś coś podobnego.”

„...trudne warunki i nowa sytuacja w jakiej się znalazłam pozwoliła mi poznać kawałek siebie, którego jeszcze nie znałam.”

„Harce sprawiły też, że jeszcze bardziej ciągnie mnie w góry. dlaczego ? Bo od teraz kojarzą mi się nie tylko z pięknymi widokami i odpoczynkiem, ale również z pokonywaniem własnych słabości i upartym dążeniem do celu.”

 

„Nigdy nie odważyłabym się na coś takiego. To była prawdziwa przygoda, z pewnością będę miała co opowiadać !”